O ogródku Aktualności Album Galeria  Księga Gości Kontakt

 

Archiwum aktualności
 2006 r.
 2007 r.
 

Rok 2008


Styczeń
Luty
Marzec
Kwiecień
Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień


A
ktualności


 

mamy lato


Początek czerwca - pogoda iście letnia. 

W ogródku jakoś mało owadów. Nie ma odorków, kowali bezskrzydłych i innych pluskwiaczków. Można spotkać jedynie krzywonoga półskrzydlaka zwanego koślawką, a także omomiłka szarego. Jedynie pająków różnorakich i much mamy pod dostatkiem. Są także malutkie ryjkowce. 

omomiłek szary krzywonóg półskrzydlak  krzyżak zielony  bokochód pospolity

Te ostatnie można zobaczyć głównie na malwach (informacja dla amatorów makrofotografii). 
Pod liściem ubiorka przyuważyłam dużo większe pajączki. One na pewno nie zasypiają gruszek w popiele. Tak, tak - zasypiają a nie zasypują. 

ryjkowce

pająki

Niewłaściwe odczytywanie wyrazów, wyrażeń, a nawet całych zwrotów, nie rozumienie ich znaczenia i sensu jest bardzo powszechne. Na przykład  posługiwanie się wyrażeniem po "najmniejszej linii oporu" zamiast po "linii najmniejszego oporu" jest nielogiczne, ponieważ to nie linia ma być najmniejsza, lecz opór, albo nie mniej popularny zwrot "w każdym bądź razie". Powiedzenie to jest niepoprawne, choć dopuszczalne w języku mówionym. Zawiera przemieszane składniki dwóch innych zwrotów: "w każdym razie" i "bądź co bądź". Zamiast używać niepoprawnego powiedzenia, wystarczy zastąpić je jednym z określeń, z których "w każdym bądź razie" powstało. Zwrot "Nie zasypiać gruszek w popiele"  jest również bardzo często stosowany w niepoprawnej wersji: "Nie zasypywać gruszek w popiele". Tymczasem zwrot "Nie zasypiać gruszek w popiele" wiąże się z dawnym zwyczajem suszenia gruszek w gorącym piecu chlebowym. Aby ich nie zwęglić należało czuwać, nie przespać momentu, kiedy należy je wyjąć.  Kiedyś powiedzenie to tyczyło tylko tego faktu, z czasem zaczęło oznaczać również nie zaniedbywanie spraw wymagających załatwienia, nie pomijanie okazji, natychmiastowe wykorzystywanie każdej nadarzającej się sposobności, albo nie marnowanie szans.
Ach ta polszczyzna, łatwa nie jest
. Mam jedynie cichą nadzieję, że wybaczycie mi niejedno potknięcie stylistyczne. Trawestując znane powiedzenie - "jak się nic nie robi, to się nic nie dzieje" - śmiało mogę stwierdzić, że jak się nic nie pisze, to się nie popełnia żadnych błędów. A teraz wracam do głównego tematu aktualności, czyli do ... no właśnie, o czym to ja pisałam, a już wiem.

Mamy też poskrzypki liliowe. W tym roku jest ich znacznie mniej, ale i tak, te okropne żarłoki wyrządzają spore szkody wśród lilii. Na dodatek, jak widać poniżej, robią wszystko, aby powiększyć swoje szeregi. Ale to nie wszystko, co potrafią - one jeszcze umieją "śpiewać". Może trochę przesadziłam z tym śpiewaniem, ale bez wątpienia wydają dźwięki pocierając trzy ostatnie segmenty odwłoka o pokrywy - stąd właśnie wzięła się ich polska nazwa. Raz udało mi się zobaczyć także poskrzypkę dwunastokropkę. Taki owad to u nas rzadkość. Widać menu naszego ogródka mu nie odpowiada .

poskrzypka liliowa

 poskrzypka dwunastokropka

Najbardziej jednak uciążliwe - ze wzglądu na swą liczebność - są mszyce, nie powiem - jest ich troszeczkę. Obsiadły wiciokrzew, berberys i róże. Oj, przydałoby się choćby trochę biedronek czy złotooków - one tak bardzo je lubią ... jeść.

Teraz w ogródku buszują wiecznie głodne żółtodzioby i podejrzewam, że to one przetrzebiły szeregi moich milusińskich. Oto jeden z nich - taki poczochrany młodzieniec. Spotkanie z tym ptaśkiem było bardzo zabawne. Zobaczyłam go nieopodal smolinosów rozglądającego się na prawo i lewo. Wyglądał uroczo z tą potarganą czuprynką. Podeszłam do niego na odległość około 2 metrów. Zauważył mnie kątem oka i natychmiast podniósł łebek do góry - zupełnie jakby wypatrywał kogoś na niebie,  udawał, że mnie nie widzi. Taki zagapiony stał dobrą chwilę. 

Po pewnym czasie  malec zniecierpliwiony tą sytuacją dyskretnie zaczął  zerkać na mnie, aż w  końcu, jakby nigdy nic, powolutku poszedł sobie i zniknął wśród liści smolinosów. Muszę przyznać - do końca trzymał fason.

A jakie kwiaty zachwycają nas swą urodą w pierwszych dniach miesiąca - niewątpliwie wzrok przyciągają jedne z większych  kwitnących u nas kwiatów: piwonie i kosoćce. 

piowonia

kosoćce

Cały czas cieszą nasze oczy niebieskie chabry, czarnuszki damasceńskie i przetaczniki ząbkowane, 

chaber przetacznik ząbkowany czarnuszka

... białe złocienie, śniadki baldaszkowate, rogownica kutnerowata... 

złocień

śniadek baldaszkowaty  rogownica kutnerowata 

a także drobne różowe goździki kamienne.

goździk kamienny 

Stokrotki zarówno na rabatach jak i te, rosnące w trawie też nieźle wyglądają. 

stokrotki

Kolejna roślinka kwitnąca na różowo - to poziomka ozdobna (Fragaria Pink Panda).

Jest bardzo podobna do truskawki uprawianej w ogrodach, ale o połowę niższa. Rozrasta się intensywnie dzięki rozłogom. Ma smaczne, jadalne owoce, mniejsze niż u truskawki ogrodowej. Jest rośliną okrywową, nadaje się do sadzenia między wyższymi krzewami. Ma małe wymagania glebowe, dobrze rośnie zarówno w półcieniu jak i w miejscach słonecznych. Jest odporna na mróz.

 poziomka ozdobna

A jak już jestem przy poziomkach, to warto wspomnieć o jeszcze jednej roślince - poziomkówce indyjskiej (Duchesnea indica)  

Bylina ta osiąga wysokość 10 cm, tworzy liczne, krótkie rozłogi. Kwiaty o średnicy 2-3cm, koloru żółtego swym wyglądem przypominają poziomki. Latem pojawiają się drobne, jadalne, czerwone owoce, łudząco przypominające truskawkę. Niestety, to jedyne podobieństwo. Jej owoce pozbawione są jakichkolwiek walorów smakowych. Najlepiej czuje się na stanowisku słonecznym lub częściowo zacienionym. Nie ma specjalnych wymagań glebowych. Kwitnie aż do późnej jesieni.

 poziomkówka indyjska

W różnych częściach ogródka można spotkać bratki. Rozsiewają się same i kwitną u nas już dobre kilka lat, nie licząc oczywiście tych dwóch krzaczków kupionych na wiosnę (pierwsze dwa zdjęcia z lewej). 

bratki

Ponownie zakwitła lewisja. Zaczynają rozkwitać pierwsze lilie i liliowce. Widać także żółte kwiaty rozchodnika kwiecistego a także różowe smółki pospolitej i żurawki krwistej.

lilia azjatycka liliowiec  cytrynowy lewisja żurawka krwista rozchodnik kwiecisty smółka pospolita

Dobiega końca pierwsza dekada czerwca. W ogródku jakby mniej ptaków buszujących w trawie.  Pewnie już krucho z pożywieniem u nas  i przeniosły się w inne miejsce.  Ostatnio najwięcej przylatuje  wróbli, i to głównie zaspokoić swoje pragnienie.

wróble 

Co roku w tym samym miejscu w okresie letnim stoi pojemnik z wodą. Ptaki przyzwyczaiły się do niego i w upalne dni chętnie do nas przylatują.  Od pewnego czasu zastanawiał mnie fakt zbyt szybkiego ubywania wody. Trudno było uwierzyć, że te małe ptaki, bo wróble, kosy, rudziki ... tak dużo piją. Pewnego razu postanowiłam zrobić kilka fotek na potrzeby stronki. Siłą rzeczy przyglądałam się dłużej gromadce wróbli  i wtedy wszystko wyjaśniło się. Okazało się, że wróbelki nie tylko piją, ale także rozbryzgują wodę dzióbkiem.  Owszem widziałam nieraz te ptaki taplające się w kałużach, ale na brzegu, bądź co bądź, cienkiej ścianki donicy - pierwszy raz. Na zdjęciu z prawej nasz akrobata w akcji. 

wróbel

Podejrzewam, że wraz ze zniknięciem żerujących ptaków zwiększy się liczba owadów. Ale póki co, postanowiliśmy z mężem wyruszyć w plener w poszukiwaniu ciekawych okazów. Skierowaliśmy się w stronę Wisły. Ku naszemu zadowoleniu, tam aż roiło się od nich. Na pierwszy strzał poszła strojnica baldaszkówka (strojnica włoska, Graphosoma lineatum). Znając upodobania smakowe owada, nie mieliśmy żadnych problemów z jego znalezieniem. Ulubionym menu tego pluskwiaka są kwiaty roślin z rodziny selerowatych (dawniej zwane baldaszkowate). Jest to rodzina bylin, rzadziej krzewów, do której należy około 3 tysiące gatunków. W Polsce rośnie około 70 dziko rosnących (łąki, pastwiska) i uprawnych (warzywa, zioła). 

strojnica baldaszkówka 

Udało mi się zrobić fotkę także malutkiemu pasikonikowi, siedzącemu na liściu trawy. Porównanie owada z liściem daje dobre wyobrażenie o jego rozmiarach. Mam niestety tylko jedno jego zdjęcie. Zwierzak dość szybko zauważył intruza, czyli mnie - i jednym susem przepadł w gąszczu zieleni. 

pasikonik

Było jeszcze wiele innych owadów, ale dość wietrzna pogoda - jak to zresztą często bywa w pobliżu Wisły - i późna pora, uniemożliwiły zrobienie dobrych zdjęć. Tradycyjnie  krótki odpoczynek zrobiliśmy na ławeczce nad brzegiem Wisły tuż przy przystani statków rzecznych, wycieczkowych. Ostatnio jesteśmy ciągle zajęci i takie spacery jak ten, niestety należą teraz do rzadkości. 

statki rzeczne 

W ogródku po rocznej przerwie znowu kwitną dzwonki ogrodowe (Campanula medium) - są  roślinami dwuletnimi i stąd te przerwy. 

dzwonek ogrodowy

Kwitną też dzwonki skupione (Campanula glomerata). Niedługo dołączą do nich jeszcze wielkokwiatowe (Campanula grandiflora). 

dzwonek skupiony

Są goździki sine, kropkowane, ogrodowe, pierzaste, brodate, 

goździk kropkowany

goździk siny goździk ogrodowy goździk pierzasty goździk ogrodowy

... firletka chalcedońska (Lychnis chalcedonica), firletka wieńcowa (omszona) (Lychnis coronaria), ostróżka bladoniebieska, czyściec wełnisty, łubin,

czyściec wełnisty  firletka chalcedońska

łubin

wrotycz maruna firletka wieńcowa ostróżka

...tojeść kropkowana (Lysimachia punctata), wiesiołek czworokątny (Oenothera fruticosa), tojeść rozesłana (Lysimachia nummularia), trzykrotka wirginijska, 

tojeść kropkowana

trzykrotka wirginijska

tojeść rozesłana

wiesiołek czworokątny

...rozchodnik kwiecisty (Sedum floriferum), ostry (Sedum acre), biały (Sedum album). Lada dzień zakwitnie siny (Sedum hispanicum) i ościsty (Sedum reflexum). 

rozchodnik kwiecisty rozchodnik biały rozchodnik ostry rozchodnik siny rozchodnik ościsty

Rano mąż  zrobił zdjęcia rozchodników. Jak widać nie wszystkie jeszcze kwitną. Siny wyglądał, jakby miał już za momencik rozkwitnąć. Po południu wyszłam do ogródka w nadziei, że będzie choć jeden malutki kwiatuszek. Zamiast niego zobaczyłam - też malutkiego, tyle że konika polnego siedzącego na liściu rozchodnika.  

konik polny

Poziomkówka indyjska już owocuje. Okazuje się, że w naszym ogródku są amatorzy tych mało smacznych owoców - mrówki. Jedna nawet została przyłapana na gorącym uczynku (3 zdjęcie od lewej - ta mała ciemna kropka).

Wcina czerwoną poziomkówkę, aż jej się ... odwłok trzęsie. Takie małe zwierzątko, a taki wielki apetyt.

poziomkówka indyjska


A co z naszą fauną ... nie jest tak źle. Powolutku, z dnia na dzień zwiększa się ilość owadów. Lata trochę bzygów, pszczół, trzmieli. Widziałam nawet dwa kowale bezskrzydłe. To bardzo mało, jak na tak popularny gatunek pluskwiaków, ale niedługo pewnie wszystko wróci do normy. Są też inne pluskwiaki, muszki, ryjkowce, koniki polne, nie brakuje także pająków, że nie wspomnę o mszycach. Wreszcie można ruszyć z aparatem na łowy.

...

bzyg brzęk

ryjkowiec

 

leń marcowy

muchówka 

kosmatek pospolity 

ryjkowiec

rączyca larwalka

...

I jeszcze kilka fotek pasikonika zielonego (Tettigonia viridissima) - trafił nam się wyjątkowo dorodny okaz. 

pasikonik zielony

W ogródku mamy też bliżej niezidentyfikowanego pluskwiaka. Przy okazji wpadło mi w ręce zdjęcie takiego okazu z okresu jesiennego i myślę, że to dobra sposobność pokazać jak zmienia się jego wygląd w różnych porach roku. Nie trudno się domyślić, że pierwsze z lewej to jesienne. Widać na nim wyraźnie  powszechnie występujące zjawisko - zwłaszcza w świecie owadów - upodabnianie się zwierząt do otoczenia (mimikra). Tak małe i bezbronne zwierzęta jakimi są owady nie mają żadnych szans w walce ze swoimi naturalnymi wrogami (np. ptakami). Wtapianie się w otoczenie to ich sposób ochrony, szansa na przetrwanie. Diametralnie innym, choć nie mniej skutecznym sposobem obrony, powodującym zniechęcenie albo odstraszenie ewentualnego intruza jest rzucające się w oczy czerwone ubarwienie  owada. Podobnie jak w naszym świecie, kolor ten sygnalizuje, że coś jest nie tak, np. biedronka - jestem niesmaczna, nie jedz mnie . No tak, tylko nie każdy owad może być biedronką.

...

11 czerwca - pada i to ostro, temperatura spadło o dobre kilka, może nawet kilkanaście stopni. I tak ma być jeszcze kilka dni, a później powrót lata. To teraz sobie odpoczniemy od ostatnich upałów, byle nie za długo ... osobiście nie mam nic przeciwko nim


Ostatnia dekada miesiąca przywitała nas przepiękną pogodą. Żar leje się z nieba, choć zdarza się, że - nie wiadomo skąd - pojawiają się chmur,  z których  zaczyna padać letni deszczyk. Niejednokrotnie towarzyszą mu wyładowania atmosferyczne - ot taka typowo letnia pogoda. 

W ogródku królują rozchodniki. Ich drobne kwiatuszki wabią swym zapachem owady. 

rozchodnik ... rozchodnik biały rozchodnik siny rozchodnik ostry rozchodnik ościsty

Na rabatach aż roi się od amatorów pyłku kwiatowego. Wkoło słychać cichutkie bzyczenie muszek, brzęczenie pszczół, a także tubalne buczenie trzmieli. Niedługo usłyszymy cykanie koników polnych. 

pszczoła  bzyg prążkowany ... muchówka
zielenucha kształtna biedronka dwukropka mucha bzyg prążkowany konik polny

Jednak nie wszystkie owady to wegetarianie. Jest też spora grupa zwierzaków mająca zgoła odmienne upodobania smakowe. 

osa i gąsienicą ... i mszyca pająk

Ale wróćmy do flory naszego ogródka. 

W wielu jego zakątkach kwitną różnobarwne kępki goździków brodatych. Rośliny te same się rozsiewają i dlatego co roku znajduję je w coraz to nowych miejscach. Oto niektóre z nich.

goździk brodaty

Dzwonki wielkokwiatowe (Campanula grandiflora) wabią nas czarownymi kwiatami. 

dzwonek wielkokwiatowy

Kwitną także kwiaty, których  jeszcze nie prezentowałam. Teraz pozwolę sobie napisać parę słów o niektórych.

Trzykrotka wirginijska (Tradescantia virginica) - bylina o bardzo długim okresie kwitnienia - od czerwca do września. Pochodzi z południowych stanów USA i Meksyku. Tworzy wzniesioną kępę, liście długie i wąskie. Osiąga wysokość do 120cm. Trzypłatkowe kwiaty - w zależności od odmiany: niebieskie, fioletowe lub białe - na noc i w dzień pochmurny zamykają płatki. Lubi stanowiska słoneczne, gleby średnio wilgotne i wilgotne, podlewanie umiarkowane lub częste. Jest odporna na choroby grzybowe i mrozy. Nadaje się do obsadzania brzegów wód, na wilgotne, słoneczne rabaty.

trzykrotka wirginijska

 

Trytoma (Kniphofia) - jest ciekawą byliną o bardzo oryginalnych kwiatach. Wyrasta do wysokości 80 - 130cm. Pochodzi z Afryki Południowej i Madagaskaru. Kwitnie od końca czerwca do października. Dobrze czuje się przede wszystkim na stanowisku słonecznym, osłonięte od wiatru, w porowatej glebie, latem dostatecznie wilgotnej, ale zimą suchej. Zbyt wilgotne podłoże zimą może powodować jej gnicie. Jesienią trzeba roślinę przykryć np. liśćmi, warstwą torfu albo gałęziami drzew iglastych. Jeżeli tego nie zrobimy, roślina może zginąć. W naszym klimacie gatunek ten nie jest w pełni odporny na mróz. Cenniejsze odmiany lepiej na zimę wykopać i przechować. Rozmnaża się z nasion lub przez podział. Sadzi się w odosobnionych grupach bądź w wielobarwnych zespołach. 

trytoma

Gailardia (Gaillardia) - bylina pochodząca z Ameryki Środkowej i Północnej. Uprawiane są dwa typy: wysokie i niskie. Pierwsze osiągają wysokość 70-80cm, mają łodygi płożące i nadają się bardzo dobrze na kwiaty cięte. Rośliny drugiej grupy są niskie, nie przekraczają 20 - 30cm wysokości i tworzą duże kępy, które nadają się do tworzenia zwartych masywów bylinowych. Lubi stanowiska nasłonecznione i dobrą porowatą glebę. Rozmnaża się z nasion i przez podział. Rośliny utrzymują się dwa do trzech lat, potem trzeba je zastąpić nowymi.

gailardia

Tygrysówka (Tigrida) - roślina o egzotycznym wyglądzie kwiatów pochodzi z Meksyku, Gwatemali i Peru. Z około 12 gatunków uprawia się w ogrodach głównie tygrysówkę pawią (Tigrida pavonia) i jej mieszańce. Jest bardzo atrakcyjną rośliną. Kwiaty o średnicy około 10 -15cm, osadzone są na pędach wysokości 30 - 50cm, liście mieczykowate, osiągają do 40cm długości. Wadą kwiatów tygrysówki jest to, że kwitną tylko jeden dzień, rozwijają się rano a więdną już pod wieczór. 

tygrysówka

Zdjęcia poniżej przedstawiają te piękne kwiaty o różnej porze dnia. I tak pierwsze z lewej jest z godziny 6:30, drugie było zrobione koło siódmej, trzecie godzinę później i ostatnie przed dziesiątą. Około godziny 16-stej kwiat tygrysówki wyglądał jak ten na pierwszym zdjęciu, a dwie godziny później zaczął więdnąć.

 tygrysówka pawia

 tygrysówka pawia

Tygrysówka rozwija się z cebulki, wytwarzającej od jednego do kilku pędów, na których pojawia się od dwóch do pięciu pąków rozwijających się stopniowo. Dobrze się czuje przede wszystkim na glebie próchniczej i porowatej, na stanowisku ciepłym i w pełnym słońcu. Podczas wegetacji musi być obficie podlewana. Nie należy jej sadzić po kosaćcach, cebulowych, jak również na miejscu, na którym rosła poprzednio. Sadzimy ją do gruntu po 15 kwietnia na głębokość 5 - 10cm, mniej więcej co 10cm. Wykopujemy w drugiej połowie października, jak zżółkną liście, jeszcze przed silniejszymi mrozami. Robimy to ostrożnie, nie czyścimy z ziemi, odcinamy liście kilka centymetrów nad cebulką. Cebule razem z cebulkami potomnymi przechowujemy w torfie w temperaturze około 5ºC, wyższa temperatura pobudza cebulki do szybszego wzrostu, a to może się zakończyć ich gniciem. Cebule potomne uprawia się rok- dwa, zanim zakwitną. Znakomicie prezentują się na zielonym tle trawnika czy innej grupy zielonych roślin. Nadają się również do uprawy w pojemnikach.

Tytoń ozdobny (Nicotiana alata pnos) - jest rośliną jednoroczną. Kwiaty różnobarwne,  otwierają się o zmierzchu i pachną do rana. Kwitnie od czerwca do sierpnia. Wysiew nasion w marcu - kwietniu do ciepłego inspektu. Do gruntu należy wysadzić w maju. Osiąga wysokość 40-90 cm. Wymaga miejsc słonecznych lub półcienistych.  Jest łatwy w uprawie. Siew nasion możemy rozpocząć od marca do maja. Szczególnie polecany na rabaty i do doniczek.

tytoń ozdobny

Kwitną jeszcze smolinosy, tawułki, parzydło leśne, rojniki, ostróżki, rudbekie, dziewanna, aksamitki, uczep, funkie, róże. 

ostróżka smolinos rojnik tawułka parzydło

Zakwitła nawet malwa czerwona, a to znak, że lipiec tuż tuż.

 

   

O ogródku Aktualności Album Galeria  Księga Gości Kontakt

Powrót na stronę główną

Copyright H&W Krupińscy
Wszelkie prawa zastrzeżone