Rok 2006
|
Aktualności
|
w marcu jak w garncu
...
Przysłowie "w marcu jak w garncu" wyjątkowo w tym
roku nie sprawdziło się. Ciągle bardzo zimno i wilgotno, słońca
jak na lekarstwo - jednym słowem dość monotonne menu zafundował nam
tegoroczny marzec. Niedługo kalendarzowa wiosna, ale tej prawdziwej ani
śladu.
|
|
Mój ogródek szczelnie pokrywa gruba warstwa śniegu, w niektórych miejscach
dochodzi nawet do 1 metra. Ciekawe kiedy to
wszystko się stopi. Już nie mogę doczekać się wiosny. |
|
A na otarcie
łez śliczne malutkie żonkile - taki wiosenny prezent od męża.
|
|
|
|
|
|
|
|
Koniec marca i nagle ...
WIOSNA,
WIOSNA,
WIOSNA
- ach to
TY...
W ciągu kilku dni pogoda zmieniła się radykalnie.
Cieplutko choć deszczowo, coraz więcej słońca, a na działce śniegu
prawie w ogóle, aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno tylko śnieg
i śnieg. Z ziemi nieśmiało zaczynają wyglądać tulipany, żonkile,
krokusy, szafirki...
|
|
|
to "czerwone" przedzierające się przez cienką
warstwę topniejącego śniegu - to są właśnie tulipany.
|
|
|
Nawet pierwsze pierwiosnki zakwitły.
|
|
|
pierwiosnek
|
|
|
|
sasanki mają już białe, puszyste pączki |
|
|
|
To nagłe ocieplenie
spowodowało szybkie topienie bardzo dużej ilości śniegu. W tej chwili mój
ogródek przypomina grzęzawisko, ale po zeszłorocznej suszy wcale mnie to
nie martwi. Myślę nawet, że taki nadmiar wody dobrze zrobi moim roślinom
- byleby to nie trwało zbyt długo. Szkoda tylko, że z tego powodu nie można
jeszcze nic robić w ogródku, a po zimie, wiadomo - pracy nazbierało się
całkiem sporo.
|
|
Oj będzie się działo...
|
|
|
|
|
|